Opracowały: Bogumiłą Szajner, Marta Dryś

I GNIEWCZYNA MIAŁA SWÓJ WIELKI UDZIAŁ W OBCHODACH

60 ROCZNICY WYBUCHU POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

 

5 października 2004r. miało miejsce wyjątkowe i ważne wydarzenie dla mieszkańców i uczniów Zespołu Szkół im. gen. Antoniego Chruściela w Gniewczynie. W tym dniu bowiem odbyło się uroczyste zakończenie obchodów 60 rocznicy Powstania Warszawskiego zorganizowane przez młodzież i Grono Pedagogiczne Szkoły Podstawowej i Gimnazjum. Uroczystość ta zgromadziła na placu szkolnym wielu gości. Wśród nich obecni byli przedstawiciele rodziny gen. Chruściela, doradcy metodyczni, przedstawiciele IPN oraz Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, dyrektor Muzeum Pałacu Lubomirskich w Przeworsku, władze gminy Tryńcza na czele z wójtem Ryszardem Jędruchem, dziekan dekanatu przeworskiego, dyrektorzy szkół z terenu gminy Tryńcza, nauczyciele historii Liceum Ogólnokształcącego im. Kopernika w Jarosławiu, do którego uczęszczał gen. Chruściel, przedstawiciele Koła Sybiraków oraz nauczyciele emeryci, młodzież szkolna i mieszkańcy Gniewczyny.

 

        

/Msza Św. koncelebrowana przez dziekana dr Stanisława Szałankiewicza/

 

 

Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w Kościele parafialnym, która była retransmitowana przez Radio VIA. Ksiądz proboszcz Krzysztof Filip jak zwykle ciepło powitał dostojnych gości, którzy swoją obecnością uświetnili to wielkie wydarzenie. Mszę odprawił w koncelebrze dziekan dekanatu przeworskiego dr Stanisław Szałankiewicz. On też wygłosił homilię, w której przedstawił postać gen. Chruściela jako wzór do naśladowania  oraz stwierdził, że powinna ona być żywą lekcją historii dla uczniów gniewczyńskiej szkoły. Nawiązał również do roli rodziny w wychowaniu młodego społeczeństwa.

 

 

        

/Poczet Sztandarowy i uczestnicy uroczystości zebrani na placu kościelnym/

 

Po Mszy Świętej wszyscy uczestnicy przeszli do szkoły. Program artystyczny przygotowany przez uczniów poprzedziło przemówienie dyrektorki Zespołu Szkół w Gniewczynie Pani Barbary Tytuły, która przybliżyła zebranym sylwetkę dowódcy Powstania Warszawskiego gen. Antoniego Chruściela „Montera”, który urodził i wychował się w Gniewczynie, a szkoła nosi jego imię.

60 lat to nieprawdopodobnie długie oczekiwanie  na godne uczczenie pamięci bohaterów walczącej Warszawy. Dziś, w tym miejscu, w szkole – noszącej imię dowódcy powstania, generała Antoniego Chruściela – składamy hołd żołnierzom i dowódcom Armii Krajowej za bój o Warszawę. W tej nierównej walce stanęliście w obronie tego, co w człowieku najwartościowsze. Była to bitwa o chrześcijański kształt Polski i Europy.

Tego powstania nie da się zrozumieć w kategoriach ocen wojskowych czy politycznych, bo na płaszczyźnie moralnej i duchowej myśmy to powstanie wygrali!

            Świat dzisiejszy jest inny niż ten z 44 roku. Inny, nie znaczy lepszy, ani mądrzejszy, ani bardziej bezpieczny.

            Człowiek potrafi zmusić swój umysł do wymyślania rzeczy wielkich, do tworzenia rzeczy genialnych, ale człowiek, niestety, nie jest doskonały. Wojna jest zawsze wyrazem ludzkiej słabości, ludzką porażką. Tylko wojna o niepodległość wymyka się tym ocenom.

            Wybucha powstanie. Kim jest ten młody człowiek, którego Bór-Komorowski wybiera na jego dowódcę?Dlaczego spośród 11 generałów i pułkowników ze swego najbliższego otoczenia wybrał właśnie jego, Pułkownika Chruściela „Montera”?

            Widocznie wśród całej tej elity warszawskiej musiał wyróżniać się czymś szczególnym ten syn chłopa z Gniewczyny.

            Nie bez znaczenia pozostaje tu wielkie doświadczenie wojskowe wyniesione z I wojny światowej.

            Jakim człowiekiem był „Monter”?

 

Ambitnym, odważnym, niezwykle twardym, wymagającym przede wszystkim od siebie, potem od innych. Swoje obowiązki wykonywał z wysokim poczuciem odpowiedzialności, spokojem i niezłomnym męstwem w najbardziej dramatycznych momentach zmagań z Niemcami. Wielu żołnierzy Armii Krajowej wspomina, że „Monter” nie bacząc na ogień nieprzyjaciela i własne bezpieczeństwo, pojawiał się niespodziewanie na linii ognia.

 

            Można zapytać, po co?

Bo „Monter” był nie tylko dowódcą, później generałem, lecz ponadto, a może przede wszystkim, był ojcem dla podległych mu żołnierzy. Roztaczał nad nimi opiekę. Był za nich odpowiedzialny. Każdy żołnierz był dla niego kimś ważnym, kimś niepowtarzalnym. Miał imię i nazwisko. Do wszystkich odnosił się z szacunkiem.

            Nigdy nie myślał o sobie. Narodowi i Ojczyźnie dawał swoje życie w ofierze.

Naród i Ojczyzna – to były drogowskazy jego bohaterskiego i umęczonego życia.

A co za to dała mu Ojczyzna?

-         pozbawiła go obywatelstwa polskiego

-         złamała mu serce, to serce, które do końca i tak wiele kochało

-         puszczono ohydną plotkę, że był „Juden-fresser”.

To chwyciło.

-         Zmarł na obczyźnie, w otoczeniu najbliższej rodziny i grona przyjaciół.

Ale po latach powrócił do nas, do ukochanej Ojczyzny, do Warszawy, wrócił tu, gdzie jego miejsce.

 

            Generale „Monterze”.

 Polacy nie zapomnieli o Tobie.

Gniewczyna pamięta o Tobie!

Nasze dzieci i nasza młodzież szkolna pamięta o Tobie i w swoim hymnie śpiewa:

„Za przykład mieć w życiu będziemy człowieka i bohatera, godnego Syna tej ziemi, generała Chruściela „Montera””

 

            W dalszej części uroczystości przedstawiła swój  program artystyczny młodzież, której wystąpienie wywołało burzę wspomnień, wzruszeń i emocji, a emisja słów Jana Pawła II stworzyła klimat duchowego uniesienia zgromadzonych. Oprawę muzyczną zapewniła Młodzieżowa Orkiestra Dęta z gminy Tryńcza pod batutą Edwarda Myłka.

 

        

            /Młodzieżowa Orkiestra Dęta z gminy Tryńcza/

 

Zwieńczeniem uroczystości było odznaczenie Odznaką Honorową Sybiraka bratanicy generała Chruściela Pani Janiny Chruściel – Brud.

            Po zakończonych uroczystościach uczestnicy mogli spotkać się z rodziną oraz zwiedzić Izbę Pamięci, w której zgromadzone zostały pamiątki związane z osobą gen. Antoniego Chruściela. Mogli też obejrzeć wystawę, której treścią były uroczystości obchodzone w Warszawie w dniach 29.07 – 1.08. 2004r. Dotyczyły one sprowadzenia prochów gen. Chruściela i jego żony z Nowego Jorku do Warszawy i uroczystości pogrzebowych, w których wzięły udział córki generała Wanda i Jadwiga oraz przedstawiciele Zespołu Szkół w Gniewczynie wraz z pocztem sztandarowym, władze gminy Tryńcza oraz rodzina.

 

/Uroczysty pogrzeb gen. Antoniego Chruściela i jego żony Walerii na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie/